Lico obrazu przed konserwacją.
Odwrocie obrazu przed konserwacją
Sygnatura artysty
Faktura warstwy malarskiej w świetle bocznym
Widoczne w ubytkach fragmenty spodniej warstwy malarskiej
Widoczne w ubytkach fragmenty spodniej warstwy malarskiej

Obraz hiszpańskiego malarza Lino Garcii y Alcázara o wymiarach 67,5x56 cm jest kopią znacznie większego dzieła pędzla Diego Rodriqueza de Silvy Velazqueza pt. „Don Gaspar de Guzman, książę Olivares” o wymiarach 313x239 cm, znajdującego się w Muzeum Prado w Madrycie. Obraz ze zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu był jedną z czterech kopii dzieł Velazqueza z Prado, które Atanazy Raczyński zamówił w latach 1848-1852 do swojej kolekcji. O jego jakości może świadczyć fakt, iż przez niektórych badaczy był uważany za pracę z warsztatu samego Velazqueza.

Dzieło będące własnością Fundacji im. Raczyńskich przy MNP trafiło do konserwacji w związku z realizacją projektu rewaloryzacji i modernizacji zespołu pałacowo-parkowego w Rogalinie.

Impulsem do pogłębionych badań obrazu stało się odnalezienie w trakcie konserwacji  sygnatury wskazującej na autorstwo Lino Garcii - malarza i kopisty znanego m.in. z dzieł o tematyce religijnej. Kolejne badania obrazu ujawniły jego dalsze tajemnice.

Po usunięciu wtórnych warstw werniksu i retuszy odsłoniły się dawne ubytki warstwy malarskiej wskazujące na obecność pod jej powierzchnią innego malarskiego przedstawienia. Nie wiadomo było jednak, czy są to nałożone niedbale na powierzchnię zaprawy przypadkowe kolory, szkic, podmalowanie czy też niezależny obraz tego, bądź innego artysty. Nieznany był czas powstania znajdującej się pod spodem kompozycji. Pewną wskazówką co do rodzaju przedstawienia była faktura warstwy malarskiej. Malowany raczej gładko portret konny w świetle bocznym ukazywał miejscami ślady wcześniejszego dzieła. Zarówno odsłonięte fragmenty warstwy malarskiej jak i jej faktura podpowiadały, że mamy do czynienia z portretem. Należało to jednak sprawdzić w toku badań laboratoryjnych.W Pracowni Badań Technologicznych MNP przeprowadzono wstępne badania pigmentów mające na celu stwierdzenie czy możliwe będzie wykonanie czytelnego zdjęcia RTG.

Dzięki uprzejmości dyrekcji Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego UM w Poznaniu w tamtejszej Pracowni RTG wykonano zdjęcie w promieniach X aparatem Proteus R/i GE.

Pod warstwą malarską przedstawiającą portret konny księcia Olivares, na kliszy RTG pojawił się odwrócony o 180° portret kobiecy. Przedstawia on młodą kobietę o hiszpańskim typie urody w skromnym stroju: ciemnej sukni z jasnym kołnierzykiem oraz wzorzystej chuście na ramionach. Jej włosy są zaczesane do tyłu i spięte. Zdobi ją tylko skromna biżuteria - broszka i kolczyki. Jej strój wskazuje na 2 poł. XIX w.

Dzięki badaniom mikrochemicznym na przekrojach stratygraficznych próbek pobranych z obiektu wiemy, że artysta namalował portret konny Księcia Olivares bezpośrednio na warstwie niezawerniksowanego wcześniej obrazu, odwracając kompozycję do góry nogami. W obu warstwach stwierdzono ten sam rodzaj spoiwa oraz obecność identycznych pigmentów. Portret powstał najprawdopodobniej na krótko przed namalowaniem właściwego obrazu.

Konserwacja obrazu

Przed konserwacją obraz rozpięty był na sztywnym niefazowanym krośnie. Podczas poprzedniej konserwacji jego odwrocie zostało zaimpregnowane woskiem. Na wosk doklejono także pasy płócienne, umożliwiające naciągnięcie obrazu na krosno. Pokryto je także grubą warstwą wosku. Użycie sztywnego podramka uniemożliwiło właściwe napięcie płóciennego podobrazia i przyczyniało się do jego deformacji. Zmiany te dodatkowo utrwaliły się z powodu przesycenia odwrocia obrazu woskiem. Dawne uzupełnienia warstwy malarskiej były zmienione kolorystycznie. Miejscami położono je w ubytkach warstwy malarskiej. Obraz werniksowano trzykrotnie w różnych odstępach czasowych. Z upływem lat werniks pożółkł i pociemniał. Niekiedy nakładano go na nieoczyszczoną powierzchnię warstwy malarskiej podczas gdy obraz znajdował się w ramie.

Założeniem konserwacji było przywrócenie obrazowi pełnych wartości ekspozycyjnych przez :
- usunięcie deformacji płótna,
- zmianę konstrukcji krosna w celu właściwego naciągnięcia płótna,
- usunięcie pożółkłego i pociemniałego werniksu oraz zmienionych kolorystycznie retuszy,
- wykonanie nowych uzupełnień warstwy malarskiej oraz powtórne zawerniksowanie obrazu.

W trakcie konserwacji obraz oczyszczono z zabrudzeń powierzchniowych oraz wosku przesycającego warstwę malarską. Sukcesywnie – warstwa po warstwie - usunięto metodą chemiczną werniks, kontrolując cały proces w świetle UV. Obraz zdjęto z krosien, a następnie prostowano - w polu obrazu - stosując nacisk z użyciem odpowiedniej temperatury. Zabieg ten ułatwiło uprzednie użycie rozpuszczalników.

W Pracowni Konserwacji Mebli MNP zmieniono konstrukcję dawnych sztywnych krosien na krosna ruchome. Nabito obraz powtórnie na dawne już zmodyfikowane krosna i poprawiono naciąg płótna. Ubytki warstwy malarskiej uzupełniono kitem, a następnie podmalowano na kolor lokalny. Po zawerniksowaniu obrazu wykonano imitacyjny retusz scalający. Warstwę malarską zabezpieczono przy użyciu stabilnego optycznie werniksu syntetycznego.  

Autor prac konserwatorskich: Lucyna Balewska (Pracownia Konserwacji Malarstwa i Rzeźby Drewnianej Polichromowanej)


Widoczne w ubytkach fragmenty spodniej warstwy malarskiej
Obraz z nałożoną kliszą RTG
Zdjęcie kliszy RTG
Lico obrazu po konserwacji
Odwrocie obrazu po konserwacji